Największą obrazą Boga w naszych czasach jest życie jakby Boga nie było.
Po co żyjemy? Jaki jest cel naszego życia? Te pytania są zadawane niestety tylko przez nielicznych. Żyjemy w czasach gdy wszystko co najczęściej nas otacza niestety odwodzi nas od odpowiedzi na te fundamentalne dla każdego człowieka pytanie.
Człowiek nie jest bytem posiadającym istnienie sam w sobie. Rodzimy się, żyjemy i umieramy. Nasza ulotność domaga się przyczyny.
Domaga się istnienia Bytu, który istnieje sam z siebie, jest wieczny, jest przyczyną wszystkiego. Nasza zależność od tego bytu jest oczywista i nieunikniona.
Jak pokazuje jednak historia (i współczesność) Człowiek może posadzić siebie na tronie świata i uzurpować prawo do decydowaniu o wszystkim.
Wierzę, że Bóg jest tą praprzyczyną. Bytem samoistnym. Początkiem wszystkiego. Człowiek zaś stworzeniem, które zostało przez Boga stworzone z duszą i ciałem, aby Boga miłować i uwielbiać. Istnienie wszechświata jest podtrzymywane przez Opatrzność Boga, którego wolą jest to właśnie istnienie. Gdyby Bóg "zmienił zdanie" w mgnieniu oka by nas nie było. Uświadomienie sobie tej prawdy jest fundamentem naszej relacji do Boga. Boga, który przekracza nasze zdolności poznawcze, a który pomimo to wyciąga rękę do człowieka. Bóg jest też doskonały, co jest rękojmią jego dobroci. Bóg jest Dobrocią, Prawdą i Pięknem. Do każdego z nas ma osobisty stosunek. Każdego z nas chciał i zaplanował. Zaplanował dla swoich suwerennych celów, lecz także dla wypełnienia celu naszego życia, którym jest nasza wieczność, wizja uszczęśliwiająca trwająca wiecznie. Bóg jest jak nasz Ojciec najlepszy. Tak często w ostatnim czasie zadajemy pytanie Dlaczego? Nasza ograniczoność nie jest w stanie pojąć Bożego prowadzenia, Bożej pedagogiki i celów pośrednich, które doprowadzić nas mają do Celu Ostatecznego. Bóg tego kogo kocha - karci i ćwiczy. Człowiek winien jest zaś Bogu Cześć i Uwielbienie. Wdzięczność pomimo naszego subiektywnego oglądu spraw. Wdzięczność za wszystko czym Bóg nas obdarza, co stawia na naszej drodze, co nas spotyka aby nas kształtować. Winniśmy Bogu okazać Zaufanie i Miłość synowską, pomimo przeciwności. Pomimo także naszej małości i grzeszności, gdyż "w naszych słabościach ukazuje się moc Boża".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz