wtorek, 8 listopada 2011

I HAVE A DREAM

„W kościele …... znalazłem na jednej z ławek kartkę papieru wyrwaną jakby z pamiętnika z zaznaczoną datą Niedziela 4.10.2020 roku. Z drżeniem rąk i ciekawością nie do opanowania zacząłem czytać. Jakże się zdziwiłem – oto miałem przed sobą opis Mszy Świętej na której autor właśnie był. Treść zapisków była również zadziwiająca. Ale …. przeczytajcie sami.

AD 2020 4 października NIEDZIELA
po przyjściu do kościoła uwagę moją zwróciła piękna, spokojna muzyka organowa grana na przyzwoicie nastrojonym instrumencie. Również aranżacja ołtarza przywodziła na myśl starożytne ołtarze. Krucyfiks stoi na środku ołtarza po bokach, którego po 3 woskowe świece. To wokół Chrystusa się gromadzimy, to on jest w centrum liturgii. Wtem rozlega się introit śpiewany przez kilkuosobową scholę gregoriańską a dzięki dłuższej procesji wejścia idącej początkowo boczną nawą a następnie środkową po pięknym chorałowym wstępie cały kościół śpiewa pieśń na wejście. Wolumen głosów wspólnie śpiewających podnosi serce do Boga.
Zwraca uwagę i poniekąd zdumiewa mnie u młodych chłopców – ministrantów niecodzienne opanowanie i skupienie. Poprzez starannie wykonywane gesty, ukłony, złożone ręce odnoszę wrażenie, że biorę udział w czymś podniosłym, majestatycznym wielkim i tajemniczym. Okadzenie ołtarza i znajdującego się w jego centrum Krzyża napełnia cały kościół zapachem kadzidła, które w połączeniu w piękną kadencją organową na zakończenie pieśni na wejście, aż wyciska łzy. Zaśpiewane pozdrowienie kapłana i gromka odpowiedź parafian rozpoczyna liturgię Mszy Świętej. Liturgię Mszy Świętej odnowioną przez Benedykta XVI. Z pozostających do wyboru kilku aktów pokuty ksiądz wybiera ten nowy (a właściwie stary) z odrębną spowiedzią kapłana i klęczącego ludu. Następnie schola na przemian z ludem śpiewa Kyrie z Mszy VIII de Angelis. Z racji na pierwotną konstrukcję tego Kyrie następują potrójne błagania Kyrie, Christe i Kyrie elejson. Po Kyrie kapłan intonuje Gloria in excelsis Deo, którą również śpiewa schola na przemian z ludem po łacinie. Teksty mają parafianie wyświetlane na ekranie (tak cienkim, że prawie nie widocznym), lecz są również specjalne (obowiązkowe po ostatnich reformach Benedykta XVI) mszaliki z elementami łacińskimi Mszy Świętej.
Po kolekcie następuje liturgia słowa. Czytania są obowiązkowo śpiewane podobnie jak śpiew międzylekcyjny – dziś akurat psalm responsoryjny zamiast stosowanego zwykle łacińskiego Graduału. Głośne Alleluja podnosi wszystkich wiernych, a po skończeniu śpiewu, piękna organowa improwizacja towarzyszy okadzeniu i procesji z księgą ewangelii, którą śpiewać będzie diakon. W naszej parafii posługuje diakon przygotowujący się do kapłaństwa, lecz w wielu parafiach na świecie jest przygotowany jeden diakon stały, który wypełnia funkcje diakońskie podczas każdej Mszy Niedzielnej.
Po zakończeniu Ewangelii przy śpiewie Alleluja następuje błogosławieństwo Ewangeliarzem, a następnie przy pięknej improwizacji organowej - procesja celebransa do dużej ambony. Szczęśliwym trafem wiele dużych ambon zostało zachowanych w starych kościołach, w tych nowych trzeba było je zgodnie z reformą reformy dobudować. Po kazaniu, rozpoczętym znakiem krzyża (jak to dawniej bywało) kapłan przechodzi w ciszy i zasiada na miejscu przewodniczenia. Następuje przepisane silentium sacrum, podczas którego organista wykonuje nastrojowe preludium organowe. Wszyscy modlą się w skupieniu jeszcze przez kilka chwil po wybrzmieniu ostatniego akordu po czym Kapłan intonuje Credo in unum Deum, Wierzę - obowiązkowo w pierwszą niedzielę miesiąca śpiewanego po łacinie na znak łączności z Ojcem Świętym. Zgodnie z tradycją wykonywania tej części mszalnej wszyscy klękają w stronę ołtarza z krzyżem na słowa Et in carnatus est, aby oddać cześć Bogu za tajemnicę wcielenia. Po Credo następuje modlitwa wiernych śpiewana przez kantora z odpowiedziami całego ludu a po niej procesja z darami otwierająca Mszę wiernych – liturgię eucharystyczną. Odpowiedzialna za tę część posługi jest grupa bielanek utworzona z byłych ministrantek po zarządzeniach reformujących liturgię przez Benedykta XVI. Również przedstawicielki tej grupy zbierają tacę, którą następnie przekazują diakonowi. Kapłan w czasie procesji z darami modli się dłużej niż zwykle odmawiając po cichu trzy modlitwy offertorium dodanymi jako jedna z form modlitw na ofertorium. Dzięki temu a także dzięki długiemu okadzeniu jest czas, aby spokojnie zebrać tacę i wykonać chorałowy śpiew na ofertorium. Następuję liturgia eucharystyczna. Po śpiewanej przez kapłana prefacji cały kościół śpiewa aklamację Święty, po którym kapłan rozpoczyna Modlitwę Eucharystyczną – w Mszach Niedzielnych obowiązkowo Kanon Rzymski. Zgodnie z wielowiekową tradycją Kanon kapłan odmawia półgłosem (bez mikrofonu) a cały lud w skupieniu klęczy aż do Per Ipsum włączając się w ciszy w modlitwę. Największe wrażenie robi na mnie właśnie ten cichy szept kapłana spoglądającego na Krzyż, który ma przed oczami. Te kilkanaście minut ciszy przepełnionej adoracją tajemnicy Odkupienia przenosi moją duszę na Golgotę, gdzie umiera Chrystus za moje grzechy. Cóż może człowiek więcej zrobić niż w milczeniu klęcząc adorować Chrystusa. Po uroczystym śpiewie: Przez Chrystusa i potrójnym Amen kończącym Modlitwę Eucharystyczną wszyscy śpiewamy stojąc Modlitwę Pańską. Z rozłożonymi rękami kapłan mówi modlitwę:
Wybaw nas, Panie, od zła wszelkiego … . i tu nadal przykuwają moją uwagę późniejsze słowa kapłana (poprawione podczas reformy Benedykta XVI) Panie Jezu Chryste, któryś rzekł Apostołom Twoim: pokój wam zostawiam, pokój Mój wam daje, patrz nie na grzechy moje, lecz na wiarę Twojego Kościoła, i racz go według Twej woli obdarzać pokojem i w jedności umacniać, który żyjesz i królujesz Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen. Kapłan rozkładając i składając ręce, mówi: Pokój Pański niech zawsze będzie z wami. Po odpowiedzi wiernych: i z duchem Twoim – następuje śpiew Agnus Dei a po nim ukazanie Najświętszego Ciała Pańskiego i słowa kapłana: Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata, błogosławieni wezwani na ucztę Baranka. Wtedy wierni trzykrotnie wypowiadają Panie nie jestem godzien … bijąc się w piersi. Następuje Komunia. Ministranci przysposabiają balaski przykrywając je obrusami i wierni podchodzą aby na klęcząco przyjąć Najświętszy Sakrament. Towarzyszy temu najpierw piękna muzyka organowa, potem krótka gregoriańska antyfona komunijna a na koniec pieśń śpiewana przez cały lud. Obrzęd komunii kończy uwielbienie składające się z chwili adoracji w milczeniu oraz podczas utworu organowego. Po Uwielbieniu i modlitwie po komunijnej kapłan udziela błogosławieństwa i kończy mszę a następnie odczytuje zgodnie z tradycją fragment ewangelii wg św. Jana. Wierni się jeszcze nie rozchodzą czekając na ogłoszenia, które każdy z parafian otrzymuje od bielanek w formie gazetki parafialnej. W tym czasie śpiewają Salve Regina a następnie odmawiają wraz z kapłanem obowiązkowy (znowu) mały egzorcyzm Leona XIII. Po wszystkich przypisanych modlitwach przy dźwięku fanfar organowych z dumą i podniesiony na duchu miałem już wychodzić, ale pomyślałem żeby opisać tę wspaniałą Mszą Świętą parafialną mojego Kościoła Rzymsko -Katolickiego. Czym prędzej to zrobiłem ….może, ktoś przeczyta i zachwyci się nią tak jak ja....”

To tyle.
I co ja na to?

Przewracając się na drugi bok obudziłem się.

I have a dream ….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz